piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział 1 ,,Reaktywacja''

     A więc nazywam się Riuya i mam 17 lat. Chodzę do liceum Słodki Amoris i jestem w 2a. W zeszłym roku szkolnym mój kolega z gimnazjum Ken wyjechał do szkoły wojskowej i nadal nie wrócił. No, ale przecierz mam jeszcze koikoro  super przyjaciół. Jest Melania, Iris, Nataniel, Kastiel, Lysander, Armin, Alexy i Jady. Wszyscy jesteśmy zgraną paczką...
Chociarz jak tak się dobrze zastanowić między Natem i Kasem zdarzają się zgrzyty. Nat, Kas, Lys, Iris i ja chodzimy do taj samej klasy, a Melania, Armin, Alexy i Jady chodzą do 2b. No dobra dosyć tych pogaduszek.
    Ze słodkiego snu zbudził mnie budzik, była punkt 07:00. Wstałam, wykonałam poranną toaletę i założyłam ciuchy, które wybrałam wczoraj wieczorem. Zeszłam na dół i zjadłam śniadanie jeszcze wtedy nie wiedziałam jak wielkie zmiany nastompią.
Wzięłam torebkę przewiesiłam ją przez ramię i wyszłam. Kiedy dotarłam do szkoły ( do której dojście zajmowało mi 15 min. spacerkiem) zaówarzyłam że nikogo jeszcze niema więc wzięłam dodatkowy klucz do piwnicy ( który załatwił nam Nat, muszę przyznać, że chyba troszkę go zepsuliśmy bo nie był już takim grzeczniutkim chłopcem jak w pierwszek klasie), który zawsze wisiał w tym samym miejscu. I weszłam do piwnicy.
- O kurczę a jednak tylko mi się zdawało, że jestem tu pierwsza-powiedziałam widząc Lysandra siedzącego na kanapie w rogu piwnicy przy oknie.
- Wybacz, że się zawiodłaś - powiedział lisander ze śmiechaem w głosie. Równierz się zaśmiałam.
- Długo tu siedzisz ?- zapytałam.
- Nie, przyszedłem jakieś 6 minut temu.
- Co niezmienia faktu, że byłeś tu przedemną -powiedziałam udając ze szczelam focha.
- Ej, nie obrarzaj się , jeśli ci na tym tak zalerzało to trzeba było zagęszczać ruchy.
- Hahaha, no dowcip dnia - powiedziałam śmiejąc się przytym.
- No dobra, doś pierniczenia bez sensu .
- Czemu masz jakieś ciekawsze zajęcie? - zapytałam zdziwiona.
- Znów zgubiłem notes -powiedział Lys rumieniąc się z zarzenowania.
- Znowu?! Chyba będziemy się wszscy musieli złożyć na czujnik z GPS' em.

- Dołoże się jeśli będę miał gwarancję, że GPS' a też nie zgubi- usłyszałam drwiący głos.
Odruchowo od razu się odwruciłam, a w drzwiach ujżałam Kasa z zawadjackim uśmieszkiem na ustach.
- No wiesz co Kas jak mogłeż nam przerwać.- powiedział Lys z besczelnym uśmieszkiem na twarzy.
- Sugerujesz coś? - zapytał Kas, a uśmieszek odrazu zszedł mu z twarzy.
- A coś się tak od razu najerzył, czyżbyś był o mnie zazdrosny- wtrąciłam hihocząc.
- Haha, człowiek normalnie przychodzi do szkoły, a tu odrazu zaczynają robić sobie z niego jaja- fukną Kas udając, że się obraził.
- A tak przy okazji dyrektorka rozpoczęła apel jakieś 10 minut temu- powiedział Kas.
- Co?! Trzeba było mówić wcześniej! - oboje z Lysem krzyknęliśmy w tym samym czasie i popędziliśmy na dziedziniec przed szkołą. A Kas stał jak stał tyle, że mało co nie stracił równowagi przez śmiech ze mnie i z Lysa.
Cały apel miną ztrasznie szybko więc po jego zakończeniu Alexy zaproponował wyjście do KFC z okazji rozpoczęcia roku szkolnego i naszej ponownej reaktywacji. Kiedy tam dotarliśmy była już 12:00 i wszyscy kiedy już zjedliśmy zaczeli szaleć po galerii w której znajdował się KFC  oczywiście ja poszłam z Lysem, Arminem i Iris. Armin narzekał cały czas bo jak wiecie Armin niecierpi robić zakupów, ale jak tylko zaszliśmy do sklepu z płytami grami i innymi pierdołami zalśniły mu gwiazdki w oczach i znikną w dziale z grami na PSP. Wszyscy razem zebraliśmy się punkt 19:00 tak jak się wcześniej umówiliśmy i rozeszkiśmy się do domów niestet nikt nie szedł w tę samą stronę co ja więc wracałam do domu sama. Zachód słońca był taki piękny jak wtedy gdy przechadzałam się z Kenem po tym samym parku z placem zabaw dla dzieci przez który teraz wracałam do domu.
Nagle ktoś chwycił mnię od tyłu, zakrył ręką usta i wciągną w ogromne krzaki. Był niestety dużo silniejszy nisz ja wię niemogłam się nawet ruszyć.
   Pomyślałam tylko, że to mósi być zły sen, ale wtedy zobaczyłam jego twarz.



                                                                                     ***  
  To ja Riuya dopiero zaczynam pisać więc niewiem czy wam się to spodoba, ale mam nadzieję, że będziecie chcieli czytać tego bloga do następnego rozdziału.     :****

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz